wtorek, 19 lipca 2016

Weekendowa Zasiadka PTK na Łowisku Jarosławki 15-17.07.2016

Nadszedł czas wyjazdu na dwu dobową zasiadke na Łowisku Jarosławki. Przed godziną 11 meldujemy się na naszym stanowisku ,tym razem stanowisko o numerze 36. Pogoda tym razem nie rozpieszczała nas, było strasznie pochmurnie i co chwilę padał deszcz. Ale jakoś daliśmy radę wpakować rzeczy i zostało nam tylko uzbroić zestawy i pod nęcić i można było zarzucać zestawy do wody.

Robi się już pomału ciemno, czas ostatni raz po zmieniać zestawy i zarzucamy. Jest parę minut przed północą jest odjazd u mnie więc wybieg zaspany i zacinam, walka trwała dość długo po wygięciu kija sądziłem że będzie porządną ryba,po niemal 15 min walki na macie jest 9 kilowy Jesiotr,parę fotek i wypuszczamy.


Niemal godzinę później jest kolejny odjazd tym razem u taty, ryba walczyła ładnie,niestety ryba kawałek przed podbierakiem spina się, a był ładny pełnołuski, no cóż tak bywa nic się nie stało. Nastąpił ranek jest parę minut po 5 budzi nas centralka, jest odjazd u mnie, po paru minutach jest karp w podbieraku, waga pokazuje 15 kilo ,parę zdjęć i do wody .


Nadeszła sobota wyszło słoneczko i częściowo zachmurzenie,cały dzień bez żadnego pika,dużo ludzi narzekało że nic nie brało,byli tacy co spędzili 2 doby i nic nie złapali,my się nie podawaliśmy ostatnia noc przed nami.Zbliża się wieczór trzeba ostatni raz pod nęcić i zestawy w wodzie.Czekaliśmy całą noc na branie ale nie udało się.


Wielkimi krokami zbliża się niedziela ,pora na pakowanie rzeczy i czas zasiadki powoli dobiega końca .Ogólnie jestem zadowolony z wyjazdu 2 ryby złapane na 3 odjazdy. Miło było spędzić czas nad wodą.Następna planowana zasiadka w sierpniu. Do zobaczenia i pozdrawiamy wszystkich karpiarzy.

Zdjęcia z zasiadki :














wtorek, 24 maja 2016

Pierwsza W Tym Roku Zasiadka Na Jarosławkach 17-19.05.2016

W końcu nadszedł czas wyjazdu na zasiadkę na Łowisko Jarosławki. Wtorek godzina ranna zaczynamy się pakować i wyjeżdżamy na naszą pierwszą w tym roku zasiadkę.Na Łowisku meldujemy się o godzinie 10:30 ,wita nas serdecznie właściciel Łowiska i jedziemy się rozpakować na nasze stanowisko.Postanowiliśmy iż ja będę łapał na stanowisku 34,a tata na stanowisku 35.Trochę nam zeszło przy rozpakowywaniu,ale zestawy już w wodzie i czekamy.
Pogoda była strasznie zróżnicowana na początku trzeba było pod nęcić,nęciliśmy pelletem 4 mm  zalany Robinem Red.Każdy z nas miał taktykę co założyć na włos,lecz tego się nie spodziewaliśmy że na pierwszy odjazd będziemy czekać 26 godzin.
Jest w końcu odjazd u taty,ryba ładnie walczyła,myśleliśmy że to karp, a okazało się że na końcu zestawu znajduję się Jesiotr,waga pokazuje 7 Kg.Mieliśmy na dzieje że coś się ruszy była jeszcze jedna noc przed nami.Tata wyszedł na prowadzenie ze mną.Noc przebiegła spokojnie,było parę pików ale nic ogólnie się nie działo.
Gdyż już nadeszła końcówka wyjazdu,czekałem 2 dni na branie i się doczekałem,po 12 godzinach po tym jak tata złapał,jest odjazd u mnie,więc podbiegam i zacinam,ale czuje że to raczej nie będzie karp.Na macie znowu ląduje Jesiotr który ważył zaledwie 5 Kg.
Właśnie nadszedł czas pakowania i wracania do domu,byliśmy nastawieni że coś połowimy,ale cóż tak bywa w świecie karpiarstwa. Następny wyjazd zobaczymy kiedy oczywiście na bieżąco będziemy informować o naszych wyjazdach.Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i do zobaczenia nad wodą :)

Reszta Zdjęć: